Lambert
Doskonały DAC w tej cenie
Komentarz z 17 maja 2026 — Doświadczenie z 6 marca 2025
Zen DAC 3 to trzecia generacja kompaktowego przetwornika cyfrowo-analogowego opracowanego przez iFi Audio. Model ten czerpie z doświadczeń z poprzednich wersji i wykorzystuje wyselekcjonowane, audiofilskie podzespoły, aby zapewnić pomost między źródłami cyfrowymi a systemem audio.
Zen DAC 3 porzuca monochromatyczną prostotę swoich poprzedników na rzecz wyrafinowanej, dwukolorowej estetyki. Jego gruba, aluminiowa obudowa zyskała teraz niebieskawy odcień „gunmetal” w dolnej części, natomiast górna połowa frontu prezentuje ciemnoszarą, skórzaną fakturę usianą punktami. Przyciski Power Match i XBass+ oraz centralne pokrętło głośności otrzymały złocisto-brązowy ton („Sunlit Bronze”), nadając całości zdecydowanie premiumowy charakter.
Ta ewolucja wizualna nie odbywa się kosztem legendarnej solidności serii Zen. Kompaktowe wymiary (158 × 115 × 35 mm) i niewielka waga (456 g) pozwalają na harmonijną integrację na każdym biurku, przy zachowaniu charakterystycznej, obłej formy będącej znakiem rozpoznawczym linii. W pełni metalowa konstrukcja gwarantuje wzorową trwałość i naturalne odprowadzanie ciepła – urządzenie pozostaje idealnie chłodne nawet po godzinach intensywnego użytkowania.
Serce Zen DAC 3 stanowi dostosowany przez iFi Audio przetwornik Burr-Brown, będący owocem dekad doświadczeń w konwersji cyfrowej. Układ ten, powstały w ramach historycznej współpracy Burr-Brown i Texas Instruments, korzysta z czterokanałowej architektury True Native, która zachowuje integralność sygnału – czy to PCM, czy DSD. Każdy format podąża własną ścieżką przetwarzania, co zapewnia konwersję „bit-perfect” aż do wyjścia analogowego.
Najnowszej generacji, 16-rdzeniowy procesor XMOS (2000 MIPS z 512 KB pamięci wewnętrznej) orkiestruje dekodowanie z minimalną latencją. Ta moc obliczeniowa pozwala Zen DAC 3 bez trudu obsługiwać najbardziej wymagające formaty: PCM do 768 kHz przy 32 bitach, natywne DSD512 i DXD do 768 kHz. Udoskonalony dla trzeciej generacji zegar GMT (Global Master Timing) znacząco redukuje jitter – mikrowahania czasowe, które mogą zaburzać precyzję reprodukcji.
Przejście na USB-C stanowi ważny etap w rozwoju Zen DAC. Ten nowoczesny interfejs oferuje nie tylko większą przepustowość dla sygnałów audio w wysokiej rozdzielczości, ale także zintegrowaną ochronę przed przepięciami – po raz pierwszy w tym segmencie cenowym. Port USB-C obsługuje jednocześnie zasilanie i transfer danych, znacząco upraszczając okablowanie.
Tylna ścianka zapewnia pełną łączność dzięki niesymetrycznym wyjściom liniowym RCA oraz symetrycznemu wyjściu 4,4 mm Pentaconn. Przełącznik pozwala wybrać tryb stały (do podłączenia wzmacniacza) lub zmienny (do aktywnych kolumn), zamieniając Zen DAC 3 w pełnoprawny przedwzmacniacz. Ta elastyczność zdecydowanie wykracza poza możliwości konkurentów, takich jak AudioQuest DragonFly Cobalt, ograniczony do jednego wyjścia słuchawkowego.
Zintegrowany stopień wzmocnienia oferuje do 390 mW przy 64 Ω w trybie symetrycznym (wyjście 4,4 mm) i 210 mW przy 32 Ω w trybie niesymetrycznym (wyjście 6,35 mm). Te wartości mogą na papierze wydawać się skromne, lecz wyjątkowo niska impedancja wyjściowa (≤ 1 Ω) zapewnia optymalną kontrolę nad szeroką gamą słuchawek – od czułych dokanałowych po wokółuszne o impedancji 600 Ω.
Funkcja PowerMatch, znana z poprzednich generacji, dostosowuje gain do najbardziej wymagających słuchawek. To analogowe podejście unika artefaktów cyfrowych, jednocześnie zachowując dynamikę sygnału. Współczynnik sygnał/szum na poziomie 109 dB i całkowite zniekształcenia harmoniczne poniżej 0,005% w trybie symetrycznym świadczą o dopracowanej konstrukcji, w której każdy stopień zoptymalizowano pod kątem minimalizacji szumów i podbarwień.
Przejście z TrueBass na XBass+ to jedna z kluczowych zmian trzeciej generacji. Ten w pełni analogowy układ przywraca niskie częstotliwości, często osłabiane przez słuchawki otwarte, bez uciekania się do cyfrowego przetwarzania sygnału. Efekt? Wyjątkowo naturalne rozciągnięcie basu, które wzbogaca odsłuch, nie zaburzając równowagi tonalnej.
Implementacja XBass+ w Zen DAC 3 jest wyraźniejsza niż w innych produktach iFi, takich jak Gryphon czy Hip-DAC. Ta obfitość może zachwycić przy imprezowych odsłuchach lub nagraniach pozbawionych masy, ale niektórzy użytkownicy wolą wyłączyć tę funkcję podczas krytycznego słuchania. Piękno tkwi w możliwości natychmiastowego wyboru – jednym przyciskiem na froncie.
Zen DAC 3 kontynuuje filozofię dźwiękową iFi Audio: nieznacznie ocieploną prezentację, która stawia na przyjemność słuchania bez poświęcania rozdzielczości. Ta subtelna kolorystyka, charakterystyczna dla przetworników Burr-Brown, przejawia się szczególnie ekspresyjną średnicą – kobiece głosy zyskują na emocjonalnej obecności, a gitary akustyczne na teksturze.
Scena dźwiękowa imponuje organizacją przestrzenną. Choć intymna pod względem absolutnej szerokości i głębokości, oferuje precyzyjną separację instrumentów i wyjątkowo stabilną stereofonię. Mikrofony ambientowe są wyraźnie lokalizowalne, a naturalne pogłosy sal koncertowych oddane z wiernością. Ta zdolność do tworzenia spójnej, dźwiękowej bańki zamienia odsłuch na słuchawkach w prawdziwie immersyjne doświadczenie.
Zen DAC 3 błyszczy z imponującą różnorodnością przetworników. Słuchawki otwarte, takie jak Sennheiser HD650 czy HiFiMAN Edition XS, ujawniają pełnię harmonijnego bogactwa przetwornika, podczas gdy czułe dokanałowe korzystają z wyjątkowo niskiej podłogi szumów. Nawet Beyerdynamic DT770 Pro 250 Ω, znane z trudniejszego napędzania, brzmią z autorytetem i kontrolą.
Brak wyłącznika zasilania może początkowo zaskoczyć, ale ta „zawsze włączona” koncepcja ma zalety: natychmiastową gotowość, brak trzasków przy włączaniu i znikome zużycie energii (0,5 W w spoczynku). Dla purystów pragnących jeszcze bardziej zoptymalizować osiągi, dodanie zewnętrznego zasilacza iFi iPower2 (sprzedawanego osobno) pozwala całkowicie odseparować zasilanie od sygnału USB, jeszcze bardziej obniżając już wzorowy poziom szumów tła.
Do podstawowego użytkowania w Windows, macOS lub Linux sterowniki nie są wymagane. Zen DAC 3 działa w trybie plug-and-play dzięki zgodności z USB Audio Class 2. Jednak pobranie firmowego sterownika iFi z oficjalnej strony odblokowuje funkcje zaawansowane, takie jak ręczny wybór częstotliwości próbkowania i regulacja buforów w celu optymalizacji latencji.
Wyjście symetryczne zapewnia obiektywnie większą moc (390 mW vs 210 mW przy 32 Ω), lepszą separację kanałów i wyższy poziom wyjściowy. Odsłuch porównawczy ujawnia bardziej dynamiczną i uderzającą prezentację w trybie symetrycznym, szczególnie słyszalną w złożonych pasażach orkiestrowych. Aby w pełni wykorzystać potencjał Zen DAC 3, warto zainwestować w kabel symetryczny 4,4 mm.
Choć Zen DAC 3 działa znakomicie z samym zasilaniem USB, iPower2 przynosi wymierne korzyści: redukcję szumu tła o ponad 10 dB, całkowite wyeliminowanie ewentualnych zakłóceń elektromagnetycznych oraz subtelną poprawę dynamiki. Zyski te pozostają jednak subtelne i mocno zależne od jakości zasilania USB w komputerze. W już zoptymalizowanym systemie poprawa będzie marginalna.
Ulepszenia techniczne obejmują rozszerzoną obsługę formatów (PCM 768 kHz vs 384 kHz, DSD512 vs DSD256), USB-C z ochroną przed przepięciami oraz skuteczniejszy układ XBass+ względem TrueBass. Paradoksalnie, V2 utrzymuje niewielką przewagę pod względem stosunku sygnału do szumu (113 dB vs 109 dB) i subiektywnie brzmi bardziej „z pazurem” w dynamicznej muzyce. Wybór zależy od priorytetów: nowoczesność i wszechstronność – Zen DAC 3; bardziej wyrazisty charakter – V2.
Dzięki 70 mW przy 600 Ω w trybie symetrycznym Zen DAC 3 komfortowo napędza większość dynamicznych słuchawek o wysokiej impedancji. W przypadku prądożernych planarów, takich jak HiFiMAN HE6 czy Audeze LCD-4, mocy wciąż zabraknie do pełnego wykorzystania ich potencjału. Nowsze i efektywniejsze planary (Sundara, Edition XS, Dan Clark Aeon) brzmią jednak znakomicie, korzystając z wzorowej kontroli i niskiej impedancji wyjściowej.
Wraz ze stopniowym odchodzeniem Tidal od MQA na rzecz wysokorozdzielczego FLAC, funkcja ta traci na znaczeniu. Niemniej zintegrowany dekoder sprzętowy pozostaje użyteczny dla rozległych katalogów MQA i wytwórni, które nadal oferują ten format. Zdolność Zen DAC 3 do natywnego dekodowania MQA, bez udziału oprogramowania, gwarantuje optymalne osiągi dla tych plików.
Wszystkie wyjścia Zen DAC 3 są stale aktywne. Taka konstrukcja umożliwia kreatywne konfiguracje (np. słuchawki + subwoofer), ale wymaga fizycznego odłączenia słuchawek podczas korzystania z wyjść liniowych. Brak przekaźników przełączających eliminuje ryzyko kliknięć czy degradacji sygnału, kosztem tej ręcznej operacji.
Lambert
Doskonały DAC w tej cenie
Komentarz z 17 maja 2026 — Doświadczenie z 6 marca 2025
Dominique
Bardzo dobry stosunek jakości do ceny.
Solidne wykonanie.
Działa bardzo dobrze jak na tę cenę.
Polecam !!!
Komentarz z 30 października 2025 — Doświadczenie z 29 września 2025
Thierry
DAC jest podłączony do bezwentylatorowego komputera PC z Audirvana (Windows 10) po stronie źródła oraz do wyjścia liniowego (stałego) po stronie wzmacniacza zintegrowanego. To „bardzo muzykalny” DAC, zapewne dzięki najnowszej generacji układowi Texas, którego dokładny model nie jest znany (TAD5112?).
Używam również power banku 5V do jego zasilania, co pozwala nieco podnieść poziom wyjściowy. Odsłuch na słuchawkach Sennheiser HD800S również stoi na bardzo wysokim poziomie na wyjściu symetrycznym 4,4 mm z użyciem power banku.
Przetestowałem także tryb wyjścia liniowego zmiennego na końcówce mocy i również wypadł bardzo dobrze.
Podsumowując: produkt o stosunku jakości do ceny, o którym jeszcze kilka lat temu można było tylko pomarzyć...
Komentarz z 28 maja 2025 — Doświadczenie z 16 maja 2025