Alain
Naim PowerLine odpowiada moim oczekiwaniom i wnosi muzyczny plus.
Komentarz z 17 września 2021
Przewód zasilający nie powinien robić różnicy. To właśnie to założenie postanowili zakwestionować brytyjscy inżynierowie Naim Audio. Owocem kilkuset godzin prac rozwojowych w laboratorium i sali odsłuchowej jest Power-Line, który przenosi na grunt zasilania sieciowego zasady inżynierii mechanicznej stojące za sukcesem kabla sygnałowego Hi-Line. Podejście jest proste: traktować kabel zasilający jak pełnoprawny element systemu, a nie jak zwykły przewód.
Power-Line składa się z trzech odrębnych elementów, z których każdy zaprojektowano według kryteriów typowych raczej dla kabli sygnałowych. Wtyk sieciowy od strony gniazdka ściennego wykorzystuje obudowę z żywicy termoutwardzalnej, mieszczącą tzw. „pływające” bolce. Ten system mechanicznego zawieszenia pozwala stykowi naturalnie wyrównywać się z gniazdami ściennymi i optymalizować powierzchnię styku elektrycznego. W wersji europejskiej jest to wtyk Furutech z bolcami pokrytymi rodem.
Sam kabel jest wykonywany na zamówienie, z miedzianych przewodników o przekroju 4 mm², z których każdy ma własną izolację dielektryczną. Zewnętrzny płaszcz z gumy oferuje precyzyjnie dobrany balans pomiędzy elastycznością ułatwiającą układanie a sztywnością ograniczającą niepożądane ruchy po zainstalowaniu. Średnica 8,8 mm pozostaje rozsądna, jeśli chodzi o prowadzenie za meblami.
Zasada odsprzęgnięcia mechanicznego stanowi główną myśl techniczną Power-Line. Inżynierowie Naim zidentyfikowali trzy czynniki zakłóceń w kablu zasilającym: przenoszenie energii mechanicznej (wibracji), propagację prądów wirowych w metalowych obudowach oraz niedoskonałości styku elektrycznego.
Wtyk IEC od strony urządzenia opiera się na tych samych założeniach. Jego pływające styki zapewniają tzw. „podwójne zeskrobywanie” na bolcach gniazda w urządzeniu, podczas gdy odpowiednio ukształtowany element jednocześnie odpowiada za odsprzęgnięcie wibracyjne i pewne utrzymanie kabla. Zastosowano konkretne środki, aby wyeliminować prądy wirowe, które mogą powstawać w obudowie wtyku.
Gołe końcówki przewodów w kablu są mocowane przez profilowane śruby zaciskowe. Taki system eliminuje połączenia lutowane, które z czasem mogą stać się źródłem degradacji sygnału.
Przy długości dwóch metrów Power-Line zapewnia komfortowy zapas, by dosięgnąć gniazd ściennych bez nadmiernego napinania przewodu. Gumowy płaszcz ułatwia układanie, choć kabel zachowuje pewną pamięć kształtu, którą należy wziąć pod uwagę podczas instalacji.
Złącze IEC ma standardowy typ. Jego kompatybilność wykracza poza urządzenia Naim: może zasilać sprzęt innych producentów, o ile gniazdo IEC w danym urządzeniu fizycznie akceptuje ten wtyk.
W systemach Naim składających się z dwóch elementów (źródło plus zewnętrzny zasilacz) Power-Line najlepiej podłączyć do zasilacza, a nie do głównego urządzenia. Produkty serii 500 oraz Statement są zresztą fabrycznie wyposażone w ten kabel.
Naim zaleca okres wygrzewania wynoszący około 100 godzin, zanim kabel osiągnie pełnię możliwości. To zalecenie, często spotykane przy kablach audio, wymaga od użytkownika cierpliwości. W tym czasie charakter brzmienia może ulegać wyraźnym zmianom.
Działanie Power-Line ma tendencję do kumulowania się, gdy w jednym systemie zastosuje się kilka egzemplarzy tego kabla. Ta obserwacja, raportowana przez Naim, sugeruje, że takie podejście można wdrażać etapami, zaczynając od elementu uznawanego za najbardziej krytyczny w łańcuchu audio.
Nie. Złącze IEC ma standardowy typ i może zasilać urządzenia innych marek. Kompatybilność zależy głównie od ilości miejsca wokół gniazda IEC w urządzeniu, ponieważ wtyk Power-Line jest nieco większy niż model uniwersalny.
Power-Line Lite, sprzedawany osobno lub dołączany do niektórych urządzeń Naim, wykorzystuje zasadę wtyku z pływającymi bolcami, ale korzysta z innego kabla. Pełna wersja Power-Line ma przewodniki o większym przekroju (4 mm²) oraz specjalną izolację dielektryczną. Power-Line Lite jest dostępny wyłącznie w wersji UK.
Tak. Kabel może być podłączony do dobrej jakości listwy zasilającej lub kondycjonera. Kluczowe jest, aby gniazdo przyjmujące zapewniało dobry kontakt mechaniczny z pływającymi bolcami Power-Line.
Wersja europejska wykorzystuje wtyk Schuko Furutech z kontaktami pokrytymi rodem, natomiast wersja UK ma wtyk w całości zaprojektowany przez Naim. Kabel i wtyk IEC są identyczne w obu wersjach.
Alain
Naim PowerLine odpowiada moim oczekiwaniom i wnosi muzyczny plus.
Komentarz z 17 września 2021
Frédéric
Dobrze zaprojektowane, ale prawdopodobnie zawyżona cena w stosunku do faktycznej poprawy jakości dźwięku.
Komentarz z 15 listopada 2020 — Doświadczenie z 20 grudnia 2017